Uwaga.
Chwilowo zawieszam działalność, gdyż:
1. w ciągu miesiąca szykują mi się same wyjazdy, jutro pędze do Warszawy, po drodze muszę zaliczyć Wrocław ( szykuj się panie po30tce )
2. łącze internetowe mi siada, i nie wiem kiedy będę miał czas je ulepszyc
3. to, że nie będę dodawał tekstów własnych, nie oznacza że nie będę was odwiedzał
4. brak mi też natchnienia i weny, bo przeraża mnie ogrom pracy

W Pradze było super. Dobre piwo, niedobre jedzenie, świetna architektura i pouczające spotkania z klientami.

Wrócę tu na pewno bo pisać lubię szczególnie głupoty.
baj.


dexterr 2008-01-28 11:35:18
skomentuj (17)
.
Zosia jest kobietą, która na każdym kolejnym spotkaniu zyskuje co raz bardziej w moich oczach.
Czy będą z tego dzieci czy nie ( jak to mawiała moja Babcia ) pewnie się okaże.
W każdym bądź razie, weekend bardzo udany, beztrosko, spontanicznie, z klimatem - czyli tak jak najbardziej lubię.
Było całowanie, przytulanie, cała ta magia.

I był też sms od Karoliny, która gdzieś nas tam razem widział ( w sensie, że Zosię i mnie ) i zaproponowała spotkanie.
I tu się pojawia minus - brak asertywności z mojej strony. I idziemy jutro na obiad.

A w czwartek lecę na tydzień do Pragi, w ramach integracji z klientami naszej firmy.
Jak mi się uda to wytargam ze sobą pana po trzydziestce.
dexterr 2008-01-21 13:30:41
skomentuj (18)
.
Chciałem powitać w społeczności blogowej mojego kumpla, z którym od dawien dawna chodzimy na wódkę i dziewczyny, chociaż mieszka 156km ode mnie.

A tak w ogóle to przyjeżdża Zosia, o której ostatnio pisałem.
Może w końcu to nasze całowanie dojdzie do skutku.

dexterr 2008-01-19 09:24:16
skomentuj (18)
.
depresja urodzinowa.
stary jestem i chuj.
dexterr 2008-01-17 15:50:48
skomentuj (23)
.
Ostatnio coraz częściej zaglądam do kalendarza, aby się upewnić, że na pewno teraz mamy zimę. Spoglądam za okno, i zamiast obsypanych świerków i dróg śniegiem, ciszy i bieli, mam słońce świecące prosto w oczy, i siedem stopni na plusie.

Dużo było tych zim w moim życiu, ale jest to pierwsza spędzona tu. Póki co zakwalifikował bym ją do kategorii bardzo dobre. Czy spadnie w rankingu czy też podniesie się, okaże się 21 marca, kiedy to przyjdzie kalendarzowa wiosna.

Jest taka jedna zima, która od kilku lat jest na czołowym miejscu w kategorii rewelacja. Puste, ośnieżone stoki w Zakopanem ,i ja uskuteczniający wszelkie zimowe szaleństwa. Potem szaleństwo prędkościowe na drodze do Morskiego Oka. Dla innych pewnie totalna głupota. Liczyło się tylko pokonanie pewnych wyznaczonych przeze mnie granic.
W głowie kołatało mi tylko jedno zdanie : ‘ tak jakby jutra miało nie być ’ .

dexterr 2008-01-15 11:47:17
skomentuj (19)
.
Dziś jedna z wielu nocy, którą spędze na pracy. Na szczęście jest fru, która swoim głosem umila upływający czas. Choć już powoli zamazują mi się cyferki i literki. Tłumacze sobie to późną porą, ale wiem, że spowodowane jest to słabym wzrokiem. Wizytę u okulisty przekładałem już 3 razy. Następną mam 22, i muszę się zmobilizować i pójść. Także, proszę o kopnięcie mnie w tyłek na dzień przed to może się uda.

Pozostaje jeszcze kwestia Karoliny, która męczy mnie od wczoraj. Niby jasno się wyraziła, że seks owszem, ale żadne związki nie wchodzą w gre, bo ma kogoś. I cholera jestem pełen sprzeczności. Bo z jednej strony, rzadko się zdarza, żeby jakaś kobieta w tak krótkim czasie podziałała na moje zmysły, a z drugiej jestem kategorycznym przeciwnikiem odbijania, i nie dlatego, że tak nie przystoi, choć po części też, ale dlatego, że wiem jak to boli.

dexterr 2008-01-15 01:53:16
skomentuj (13)
.
Prawda to, że jaki poniedziałek taki cały tydzień? Wiem, że nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca, ale póki co jest idealnie. Dziś dowiedziałem się, że do czerwca mam pełny portfel zamówień. Czyli będzie kasa, i zero problemów z głowieniem się za co żyć, i za co opłacić rachunki. Bo niestety giełda postanowiła mnie mieć w dupie. Póki co sypiam dobrze, ale mam wrażenie, że niedługo nadmiar pracy da mi o sobie znać. Karolina nienależy do niewinnych dziewczynek, które nie znają skutków swoich poczynań. Wiedzą co chcą osiągnąć i robią to. Śniadanie z mojej strony, kawa i obiad z jej, to już nie próba odkupienia swoich win wobec 'analnego' wypadku, a tylko chęć zaciągniecia do łóżka. Nie ma co ukrywać, i tłumaczyć tego inaczej.

P.S Ależ podoba mi się ta czerwień...

dexterr 2008-01-14 17:08:37
skomentuj (18)
,
Jeszcze kilka miesiący temu, kiedy się tu wprowadzałem, znalezienie plusów było jak szukanie igły w stogu siana. Bo za daleko od centrum, bo rzadko odjeżdżające autobusy, drogie taksówki, czy też sam remont domu, bo był w opłakanym stanie. Jednak ostatnio nastąpił obrót o 180 stopni. Doceniam to co mam. Poranki z kubkiem gorącej kawy na tarasie, kiedy słońce niemiłosiernie razi w oczy. Duże okna, które tak zawsze uwielbiałem w architekturze budynków. Ogród, w którym już niedługo znajdzie się zielona trawa. Teraz plusy wyskakują jak króliki z czarodziejskiego kapelusza.

Dziś ciąg dalszy akcji 'przesadzanie drzewa'
Warto sprawdzić wierność Karoliny wobec jej faceta. W każdym razie zostałem zaproszony na obiad. Chyba zamierza zastosować metodę 'przez żołądek do serca'. Oby to nie spowodowało zawału.

A na sam koniec genialna muzyka, genialny głos, genialne słowa: fru - 'weren't careful'

dexterr 2008-01-13 11:21:27
skomentuj (18)
.
Wracałem wczoraj z piłki, i spotkałem Kumpla. Nie widzieliśmy się 3 lata, ostatni raz na jego weselu. Trzeba było jakoś uczcić to spotkanie to poszliśmy na kilka głębszych. Po 3 50tce, rozwiązał mu się język i zaczął się zwierzać. Chłopak ma problem, bo jego kobieta doszukuje się we wszystkim i wszędzie dowodów zdrady. Ze względu na swoją pracę bardzo często wyjeżdża na jakieś szkolenia, konferencje, sympozja. Bywa w Polsce i poza Polską. W ten sposób nawet poznał swoją obecną, młodszą o 6 lat żonę, która wpakowała mu się do łóżka, i teraz ona obawia się, że może stać się to samo tylko z inną.
Kumpel ma notorycznie przeszukiwane kieszenie, sprawdzany telefon, przeszukiwane kalendarze, wszelkie notatki. Bywa, że laska dzwoni do niego co 5 sekund w błahych sprawach. Zdarza się, że wkurwiony wyłącza telefon i przynajmniej ma spokój. Tylko, że po włączeniu zaczyna się jazda na całego. Raz nawet zarejestrował ok. 40 nieodebranych połączeń.
Doradziłbym mu, gdybym tylko mógł. Co ja mogę mówć, jeśli nigdy nie spotkało mnie nic takiego. Ona jest lepsza niż Mosad.
Pozostało nam tylko się napić i liczyć na to, że dnia następnego będziemy mieli umysł jak brzytwa i coś się wymyśli.
dexterr 2008-01-11 21:06:04
skomentuj (13)
.
Od razu informuję, że będzie wulgarnie.

Od kilku dni systematycznie rzucam kurwami patrząc na notowania giełdowe, gdzie wszystkie indeksy diabli wzięli. Jak zwykle wszystko przez Amerykańców, których problemy odbijają się na naszej giełdzie. Z chęcią powiedziałbym im, żeby kurwa zaczęli coś robić, bo mi kurczą się finanse. Na dodatek dobili mnie jeszcze beznadziejnie grający Polacy i mój dobry humor poszedł się jebać.

Mała zwyżka formy nastąpiła po spotkaniu z ELką, teraz już z Karoliną. Świetna dziewczyna, i ma zajebiście długie nogi. Tylko jeden problem, ma faceta, który gdzieś tam jest, coś tam robi. Ale jak to sobie powtarzam czasami : facet nie drzewo, da się przesadzić.

dexterr 2008-01-10 19:27:52
skomentuj (21)
 
 
księga gości




2008
styczeń
2007
grudzień